Usiądźmy przy jednym z pięciu stołów
Główna sala mieści pięć stołów — każdy z osobnym gronem i swoją grą na dany wieczór.
Jak wygląda u nas wieczór

Pięć stołów, pięć osobnych rozdań — przy jednym idą kierki, przy drugim tysiąc, gdzie indziej ktoś liczy punkty po makao.
Krążymy między stolikami, dokładamy żetony i pilnujemy, żeby żadne rozdanie nie ciągnęło się bez końca.
Nad każdym stołem wisi osobna lampa — resztę sali zostawiamy w półmroku, tak jak w dawnej suszarni bez elektryczności.
Pięć stolików
Każdy nakryty prawdziwym suknem, na dwie do czterech osób.
Punkty na żetonach
Rozliczamy rozdanie żetonami bez żadnej wartości pieniężnej.
Osobne lampy
Światło pada tylko na stół, nie na całą salę.
Zwyczaje, których trzymamy się przy grze
- Nowego gracza zawsze przedstawiamy reszcie stolika, zanim padnie pierwsza karta.
- Rozdającego się nie poprawia — wątpliwości zgłasza się gospodarzowi, nie sąsiadowi.
- Głośne komentowanie cudzej ręki traktujemy jak złamanie dobrego zwyczaju przy stole.
- Miejsca dostawiamy tylko za zgodą całego stolika, nie automatycznie.